|
Bezrobocie w Polsce jest niewątpliwie poważnym
problemem. W zależności od regionu waha się od 16 do 25%, a średnio
wynosi 20,6% [styczeń 2001] co jest wręcz katastrofalną liczbą, tym
bardziej, że nie jest tak naprawdę znana skala bezrobocia ukrytego.
Należy podkreślić, że w III Rzeczpospolitej liczba bezrobotnych jest
jedną z najwyższych wśród krajów postkomunistycznych. Najniższa w
kraju stopa bezrobocia (chociaż wcale nie niska) występuje w
województwie Mazowieckim, z uwagi na to że Warszawa jest stolicą i
właśnie tam najczęściej inwestują zagraniczne firmy. Najgorsza
sytuacja występuje w Województwach Pomorskim i Warmińsko –
Mazurskim, gdzie przed rokiem ’89 duża część społeczeństwa pracowała
w PGR-ach, a także w rejonach Wałbrzycha, gdzie zlikwidowano wiele
kopalń.
Czy jednak w Polsce walczy się z bezrobociem? Czy ta
walka jest skuteczna? Otóż pewne działania są podejmowane. Szansą
dla bezrobotnych są programy aktywne takie jak roboty publiczne, czy
też pożyczki na rozwój małej przedsiębiorczości. Ze względu na
występowanie zjawiska bezrobocia strukturalnego, najbardziej
skuteczne są programy dokształcania i przekwalifikowania
pracowników, którzy nie mogą znaleźć pracy w swoim zawodzie.
Programy pasywne (zasiłki, świadczenia) są dość mało skuteczne,
bowiem nie rozwiązują przyczyny problemu, a jedynie łagodzą skutki.
Najlepszym rozwiązaniem w zwalczaniu bezrobocia jest pobudzenie
wzrostu gospodarczego. Wymaga to jednak dokonania istotnych zmian w
systemie podatkowym, zwiększenia dostępności tanich kredytów dla
przedsiębiorstw, stosowania ulg inwestycyjnych. Jak na razie od
pobudzenia gospodarczego Polskę dzieli przepaść. Podejmowane są co
prawda rozmaite działania, ale nie przynoszą one radykalnych zmian.
Ostatnio w ramach oszczędności powstał plan Hausnera, który może
spowodować wzrost gospodarczy, ale, jak twierdzą niektórzy politycy,
musi zostać wprowadzony w całości, a nie fragmentarycznie.
Reasumując problem bezrobocia jest w
Polsce poważny. Społeczeństwo reaguje na ten problem różnie. Część
ludzi nie rozumie skali i skutków tego zagadnienia, inni, zwłaszcza
posiadający pracę je bagatelizują. Z drugiej jednak strony młodzież
zaczyna rozumieć potrzebę kształcenia się i jest świadoma, że
edukacja to najpewniejsza inwestycja, dlatego też coraz więcej osób
studiuje, dokształca się, choć jest to coraz bardziej kosztowne.
Myślę, że wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, może nie
wyeliminuje bezrobocia, ale z pewnością doprowadzi do pobudzenia
gospodarczego, co pozwoli na znaczny spadek bezrobocia.
|