|
Wstęp
W czasie trwania I wojny
światowej państwa zaborcze w wyniku ponoszonych strat na frontach i
reakcjach odśrodkowych -- niepodległościowych, które mogły z
destabilizować sytuację, postanowiły pójść na pewne ustępstwa. I tak
cesarze Austrii i Niemiec ogłosili manifest 5 listopada 1916 r., w
którym była mowa o proklamowaniu Królestwa Polskiego. Car Mikołaj II
naciskany przez Ententę musiał przelicytować ofertę i również
ogłosił, że państwo Polskie winno być odbudowane. Żadne jednak z
tych decyzji nie posiadała sprecyzowanych planów, co do odbudowy
państwa polskiego i praktycznie miały charakter doraźnego
"przekupienia" opinii publicznej. Głównym celem było pozyskanie
polskiego rekruta, który mógłby wesprzeć masakrujące się oddziały w
błotnistych okopach. Opór Polaków, jak i wzrastające żądania
większej swobody w dowództwie formowanych jednostek (tzn. polskie
wojsko podległe polskiemu dowództwu, a ono miało być podległe
polskim władzom) doprowadziło m.in. do internowania Piłsudzkiego za
odmowę złożenia przysięgi cesarzowi Niemiec, a z czasem zaniechania
wszelkich projektów względem Polski ze strony Niemiec i
Austro-Węgier. Upadły również projekty caratu, który sam upadł pod
naciskiem sił rewolucyjnych w 1917 r.
W wyniku Wielkiej Wojny
Niemcy przegrali, Cesarstwo Austro-Węgierskie się rozpadło, a Rosja
pogrążyła się w chaosie rewolucji. Ta sytuacja, jak i poparcie ze
strony Francji i Stanów Zjednoczonych pozwoliła na żmudną odbudowe
państwa na wojennych zgliszczach. Wielka Wojna się skończyła, lecz
przed rodzącą się II Rzeczpospolitą wśród innych wznoszących się ku
niepodległości państw czekało jeszcze wiele trudu i walki o byt.
I I
R z e c z p o s p o l i t a
w l a t a c h
1 9 1 8 - 1 9 3 9
Trudne początki
Władza
Rzeczpospolita
przedrozbiorowa była ogromnym państwem, takim, o którym dziś możemy
jedynie pomarzyć. Po upadku zaborców przed Polakami otworzyła się
szansa na odbudowanie państwa równie rozległego i silnego --
zależało to jednak od determinacji i wytrwałości samych Polaków.
Trzeba jednak wiedzieć, że tuż po zakończeniu wojny II
Rzeczpospolita stanęła na skraju wojny domowej -- przyczyną jak
zwykle był podział władzy. Każda z niepodległościowych organizacji
chciała mieć ją dla siebie. "(...) Piłsudczykowsko-socjalistyczny
Rząd Tymczasowy, działający w Lublinie, zmierzał do obalenia
warszawskiej Rady Regencyjnej, dysponującej kilkoma tysiącami
żołnierzy Polskiej Siły Zbrojnej. Z walki o władzę nie rezygnowała
też Narodowa Demokracja, wspierana przez zwycięską Ententę.
Wszystkim tym siłom zamierzała wydać wojnę skrajna lewica,
dysponująca pewnymi wpływami w Radach Delegatów Robotniczych i
licząca na pomoc rosyjskich bolszewików" 1.
Na szczęście ten scenariusz nie wszedł w życie, a to za sprawą
przybycia do Warszawy 10 listopada 1918 r. Józefa Piłsudzkiego,
który to wracał z więzienia w Magdeburgu. "Autorytet Piłsudzkiego
sprawił, że Rada Regencyjna -- gotowa walczyć z rządem lubelskim --
jemu z ulgą przekazała władzę. Uczyniwszy to rozwiązała się 14
listopada. Podobnie postąpił złożony ze zwolenników Piłsudzkiego
rząd lubelski" 2.
Zaogniający się konflikt
interesów między lewicą popieraną przez Piłsudzki, a prawicą
doprowadził do dyktatury. Piłsudzki zdawał sobie sprawę, że w
warunkach raczkującej demokracji państwo się nie odrodzi -- łatwo to
zrozumieć gdyż "(...) Mieliśmy kiedyś, (...), rozległą demokrację
(tzw. szlachecką) i wykorzystaliśmy ją (...) dla skasowania własnego
państwa. Przez następne sto kilkadziesiąt lat (minus 7 lat Księstwa
Warszawskiego) ćwiczyliśmy niewolę i krwawe buntownictwo, gdy inni
ćwiczyli reguły gry politycznej (...)" 3. Mianował się więc
Tymczasowym Naczelnikiem Państwa, określił jednak okres dyktatury i
zapowiedział na 28 listopada 1919 r. wybory do Sejmu Ustawodawczego.
Nim jednak doszło do wyborów i mimo wydawanych dekretów
stabilizujących wiele żywotnych dla Polski i Polaków spraw,
zepchnięta do opozycji endecja popierana przez paryski Komitet
Narodowy Polski (Dmowskiego) organizowała masowe strajki i
demonstracje, które skutecznie destabilizowały sytuację wewnętrzną
jak i zewnętrzną, gdyż Ententa jako legalną władzę II
Rzeczpospolitej uważała KNP Dmowskiego. Cały stabilizujący wysiłek
Rządu i Piłsudzkiego poszedł na marne -- zapanował chaos i anarchia.
Sytuację uratowało
powołanie 16 stycznia 1919 r. nowego rządu z Paderewskim jako
premierem. Z powodu jego przyjazdu do Poznania wzmogła się fala
niepodległościowa wśród ludności powodując 27 grudnia 1918 r.
powstanie mające na celu przyłączenie Wielkopolski do
Rzeczpospolitej, które zakończyło się w połowie lutego 1919 r. W
trwającej od 18 stycznia konferencji pokojowej w Paryżu, dzięki
naciskom Francji, przyznano Polsce Wielkopolskę. W tym samym czasie
korzystając z rozdrobnienia sił wojskowych II Rzeczpospolitej
(trwały walki polsko-ukraińskie), wojska czechosłowackie zajęły
obszar Śląska Cieszyńskiego (Zaolzie) -- stał się on "kością
niezgody" między Polską, a Czechosłowacją trwającą, aż do wybuchu II
Wojny Światowej.
Plebiscyty i powstania
28 czerwca 1919 r.
podpisano w Wersalu traktat pokojowy przyznający Polsce
Wielkopolskę, Pomorze Gdańskie (bez Gdańska, gdyż miasto i okolice
miały być pod protektoratem Ligi Narodów jako Wolne Miasto Gdańsk).
Zgodnie z propozycjami Wielkiej Brytanii, która była przeciwna
osłabianiu na rzecz Francji Niemiec, i z poparciem prezydenta USA
T.W. Wilsona na terenach Powiśla, Warmii i Mazur oraz Górnego Śląska
miały odbyć się plebiscyty przesądzające o danej przynależności
narodowej.
Nim doszło do plebiscytu
na Śląsku doszło tam do dwóch powstań -- w 1919 i 1920 r.
Spowodowane to było oburzeniem Ślązaków na warunki traktatu. Wynik
plebiscytu był dla Polski niekorzystny i oddawał cały Górny Śląsk
Niemcom -- ogłoszenie wyniku dało początek III powstaniu wywołanemu
przez większość polską na wschodnim terenie Śląska. Trwało ono
prawie dwa miesiące i spowodowało, że Liga Narodów dokonała podziału
Górnego Śląska przyznając Polsce m.in. Katowice i Chorzów -- tereny
dobrze uprzemysłowione.
Katastrofalnym w skutkach
okazał się plebiscyt na Warmii i Mazurach, który odbywał się w
bardzo niekorzystnym momencie dla Polski, a mianowicie w momencie
marszu armii sowieckiej ku Warszawie w 1920 r.
Granica wschodnia
Inna sytuacja
kształtowała się w tym czasie na wschodniej granicy, gdzie
sprawy rozwiązywano nie jak na zachodzie dyplomatycznie, lecz
militarnie.
Prócz bolszewików infiltrujących polską granicę wschodnią,
zagrożeniem byli Ukraińcy, którzy utworzyli dwa państwa:
Zachodnioukraińską Republikę Ludową (w Galicji zach.) i Ukraińską
Republikę Ludową w okręgu kijowskim. Szczególny charakter miała
zażarta walka o Lwów od momentu wyjścia z miasta oddziałów
austriackich, czyli od początku listopada 1918 r. W obronie Lwowa
bohaterstwem wsławiła się polska młodzież -- tzw. Orlęta Lwowskie.
Obroną dowodził kpt. C. Mączyński. Walki z państwami ukraińskimi
zakończyły się po generalnej ofensywie wojsk polskich przypuszczonej
14 maja 1919 r.
Nim zdążyła się wyłonić
niepodległa Litwa, na jej tereny wkroczyła Armia Czerwona i
proklamowano tam Litewsko-Białoruską Socjalistyczną Republikę Rad.
Na odsiecz okupowanemu przez bolszewików Wilna ruszyła polska
ofensywa, która w ciężkich bojach wyzwoliła praktycznie całą
Wileńszczyznę i część Białorusi.
I I
R z e c z p o s p o l i t a
w l a t a c h
1 9 1 8 - 1 9 3 9
Wojna polsko-bolszewicka
1920-21 r.
Bolszewicka
kontrofensywa
W 1919 r. Armia Czerwona
walcząca na dwa fronty: z Wojskiem Polskim na obszarze Litwy i
Ukrainy (gdzie Polaków wspierały wojska ukraińskie S. Petlury) i na
własnym terenie z oddziałami pro carskiego gen. Denikina; nie miała
siły przebicia się na Zachód by tam wywołać ogólnoeuropejską
rewolucję. Dopiero wstrzymanie (na rozkaz marsz. Piłsudzkiego)
działań wojennych przez Polaków umożliwiło bolszewikom rozgromienie
armii "białych".
Udane operacje militarne Wojska Polskiego w wojnie z Ukrainą,
odbicie Wileńszczyzny, a także skuteczna agitacja bolszewików
doprowadziła do zaniechania działań wojennych rozbitych już
"białych" przeciwko komunistom i zjednoczenia zwaśnionych stron.
Komuniści chcący "wyeksportować" rewolucję i oddziały pro carskie z
patriotycznymi hasłami obrony matuszki rasiji zwrócili się
zbrojnie ku II Rzeczpospolitej.
Na północno-wschodniej granicy 14 maja 1920 r. rozpoczęła się wielka
kontrofensywa Armii Czerwonej dowodzonej przez marsz. M.
Tuchaczewskiego. Pod koniec maja na froncie ukraińskim do głosu
doszła 1 Armia Kawalerii gen. S. Budionnego, która przełamawszy 5
maja ukraińską obronę wyszła na tyły polskiej 3 Armii. Tuchaczewski
głosił: "Na zachodzie roztrzygają się losy powszechnej rewolucji
(trwały rewolucyjne zamieszki w Niemczech -- przyp. MW), po trupie
Polski wiedzie droga do światowego pożaru. Na Wilno, Mińsk, Warszawę
marsz!" 1.
W połowie lipca 1920 r. sytuacja Polski była bardzo dramatyczna, ale
jeszcze nie tragiczna. Pochód armii bolszewickich objął takie miasta
jak Wilno (zdobyte przy współudziale z wojskami litewskimi), Grodno,
Białystok. Ententa uwarunkowała swoją pomoc dla II Rzeczpospolitej
zgodą na ustalenie granicy wschodniej na linii Curzona. Dla Polski i
Polaków była to decyzja więcej niż krzywdząca, lecz w chwili
zagrożenia całego państwa musiano na to przystać. Być może narzucona
przez Entente decyzja miała na celu udobruchanie (czyt. sprzedanie)
Rosji Radzieckiej, może sądzili, że darowanie im polskich Kresów
Wschodnich powstrzyma bolszewicką ekspansję, której na Zachodzie
panicznie się bano. Co dziwne później w latach 1943-45 sprzedając
Sowietom całą Polskę już tak nie myślano.
1 lipca sejm powołał Radę
Obrony Państwa -- twór mający dyktatorskie uprawnienia, na czele
którego stanął marsz. Józef Piłsudzki. Na wezwanie "Ojczyzna w
niebezpieczeństwie!" do ochotniczego zaciągu zgłaszali się wszyscy
Polacy mogący udźwignąć karabin. W chwili zagrożenia wszystkie
organizacje partyjne: lewicowe (np. PPS, PSL "Wyzwolenie") i
prawicowe, (np. ND); rozpoczęły wzywać do obrony państwa. Wyjątkami
były partie komunistyczne z KPRP na czele, które za zdradzieckie
powoływanie pro bolszewickich rządów na terenach zajętych przez
Armię Czerwoną zostały potępione, a później w okresie rządów
sanacyjnych prześladowane.
Bitwa Warszawska
Na początku sierpnia 1920
r. wojna polsko-bolszewicka doszła do stanu przedzawałowego; Armia
Tuchaczewskiego przekroczyła rz. Wisłę i podeszła od północy pod
Warszawę chcąc zaatakować miasto od zachodu, gdzie obrona
praktycznie nie istniała. Wybitny skądinąd marsz. Tuchaczewski
popełnił kardynalny błąd, popełniany zresztą i później przez Polaków
w czasie wojny obronnej w 1939, przez Niemców w walkach o Stalingrad
i Brytyjczyków w rajdzie XXX Korpusu Panc. ku Arnhem, a mianowicie
nazbyt wydłużył wąski korytarz łączący go z głównymi siłami na
wschodzie. W wyniku czego powstała wyrwa pomiędzy bolszewicką 15
Armią, a resztą zgrupowania. Marszałek Piłsudzki wykorzystując tę
lukę ryzykownym manewrem, gdyż odsłaniającym południowe skrzydło
obrony, wprowadził tam oddziały armii polskiej. Zagrożone okrążeniem
wojska sowieckie zaczęły ratować się gwałtownym wycofywaniem się, co
doprowadziło do panicznej ucieczki. Rozpoczęła się generalna
kontrofensywa wojsk polskich. Załamana Armia Czerwona cofała się na
całej linii frontu, a ścigające je oddziały polskie dopadły i zadały
jej klęskę w drugiej, co do wielkości po bitwie Warszawskiej w
bitwie nad Niemnem we wrześniu 1920 r. Klęska Armii Czerwonej w jej
szalonym przedsięwzięciu była przesądzona.
Zdobycie Wilna
Na rozkaz marsz.
Piłsudzkiego gen. L. Żeligowski wraz z podległymi mu jednostkami
ruszył na Wilno. Po dotarciu do miasta 9 października 1920 r.
ogłosił "bunt" przeciwko II Rzeczpospolitej i rozpoczął proces
opanowywania całej Wileńszczyzny -- w tym zwalczania i rozbrajania
wojsk litewskich, które wkroczyły na obszar w czasie pochodu Armii
Czerwonej. Gen. Żeligowski ogłosił następnie chęć proklamowania
osobnego państwa (niezależnego do Litwy Kowieńskiej) pod nazwą
"Litwa Środkowa". Członkowie Ligi Narodów nie wiedząc, że
nowopowstałe "państwo" jest tylko wybiegiem Piłsudzkiego mającym na
celu włączenie terenu Wileńszczyzny do Polski, doprowadzili do
zawieszenia broni między Litwą Kowieńską, a "Litwą Środkową".
24 marca 1922 r. sejm uchwalił rezolucję dotyczącą przynależności
terytorialnej Wileńszczyzny do II Rzeczpospolitej. Fakt ten ujemnie
wpłynął na polsko-litewskie stosunki zamrażając je do kwietnia 1939
r., kiedy i tak było za późno na cokolwiek.
Traktat ryski
Po ustabilizowaniu frontu
na polskich Kresach Wschodnich, delegacje polskie i sowieckie
podpisały 12 października 1920 r. w Rydze rozejm, a następnie 18
marca 1921 r. pokój, na mocy którego wytyczono granicę
polsko-sowiecką na linii Dzisna-Dokszyce-Słucz-Korzec-Ostróg-Zbrucz.
Po sukcesach militarnych, polska delegacja negocjacyjna na gruncie
porozumień pokojowych poniosła klęskę, która zaważyła na stosunkach
Polski z sąsiadami.
Poza tym, że w granicach Rosji Radzieckiej pozostawiliśmy Mińsk,
które to miasto Rosjanie chcieli Polsce oddać, a także rdzennie
polskie miasto Kamieniec Podolski, to na dodatek układ zawarty
między Polską, a Sowietami gwarantował nienaruszalność granic
wschodnich, co uniemożliwiało powstania państw, których narody u
boku Polaków prowadziły wojnę z bolszewikami, a mianowicie Białorusi
i Ukrainy. Był to fakt, który w czasie okupacji Polski w 1939 r.
przez Armię Czerwoną, wykorzystywany był przez NKWD do podsycania
nienawiści Ukraińców do Polaków. Błędy te jednak wynikały z
pośpiechu, gdyż stabilizację na wschodzie rząd polski chciał
wykorzystać by nie utracić inicjatywy na Śląsku, gdzie ważyły się
losy jego przynależności. Wystarczy, że podczas wojny utracono
tereny na Warmii i Mazurach, gdzie plebiscyt trwał w najgorszym
okresie dla Polski, czyli w chwili podchodzenia Armii Czerwonej pod
Warszawę.
I I
R z e c z p o s p o l i t a
w l a t a c h
1 9 1 8 - 1 9 3 9
Zabójstwo prezydenta
Po wyborach
parlamentarnych
Kolejne wybory do
parlamentu przeprowadzone w listopadzie 1922 r. już nie cieszyły się
tak dużym powodzeniem -- frekwencja wyniosła 67,7% i była o 10%
niższa niż w 1919 r., a to za sprawą ukraińskiego bojkotu 1.
Partie prawicowe, które wykorzystując populistyczne hasła (w tym
m.in. faszyzujące) odniosły druzgoczące zwycięstwo nad partiami
centrowymi i lewicowymi. Kompletną klęskę poniosły ugrupowania
piłsudczykowskie.
Mająca najwięcej, bo aż 38% mandatów ChZJN 2 odpowiednio rozdając
teki ministerialne dokoptowała do koalicji PSL "Piast" i utworzyły
rząd. Kolejnym zadaniem było wybranie prezydenta. Na zwycięstwo
swego kandydata Maurycego Zamoyskiego najbardziej liczyła endecja.
Nikt nie spodziewał się, że wybrany zostanie Gabriel Narutowicz. Był
to cios dla prawicowych partii, szczególnie dla Narodowej
Demokracji, która nie mogła przełknąć porażki swojego kandydata.
Zamiast uszanować głosy większości, które notabene wyniosły obóz
rządowy do władzy, rozpoczęto masową agitację opluwającą nowo
wybranego prezydenta.
Zamach
Tragiczny dzień w
historii II Rzeczpospolitej nastąpił 16 grudnia 1922 r. w chwili
otwarcia Zachęty, na którą to uroczystość zaproszono świeżo
zaprzysiężonego prezydenta. Niejaki Eligiusz Niewiadomski fanatyczny
zwolennik endecji dokonał zamachu zabijając prezydenta Narutowicza.
Skutki tego zajścia mogły
być sromotne -- piłsudczycy chcieli podburzyć już i tak
zdeterminowanych robotników do linczu na przywódcach endecji 3, by
następnie przy pomocy wojska zrobić porządek i przejąć władzę.
Mianowany przez p.o. prezydenta Rataja na premiera gen. Sikorski
próbując zapanować nad sytuacją nakazał internowanie liderów ND i
wprowadzenie stanu wyjątkowego w stolicy. Ponownie z powodu tarć
politycznych, pieniactwa, prywaty i braku odpowiedzialności nad
Polską zawisło widmo wojny domowej.
Sytuację udało się jednak opanować -- szczególną rolę w tym odegrał
Daszyński lider PPS, który poskromił w swych wojowniczych zapędach
kolegów partyjnych i ogłosił, że jego ugrupowanie nie będzie brało
udziału w żadnych awanturach ulicznych. 20 grudnia na prezydenta
obrano Stanisława Wojciechowskiego. Z racji napiętej sytuacji w
kraju endecja nie protestowała.
I I
R z e c z p o s p o l i t a
W l a t a c h
1 9 1 8 - 1 9 3 9
Reformy Grabskiego
Znów na krawędzi
Sytuacja gospodarcza i
ekonomiczna Polski, z racji nieudolności elit politycznych
pogarszała się z dnia na dzień. W roku 1923 nabierająca rozpędu
inflacja szybko przekształciła się w hiperinflację całkowicie
destabilizując gospodarkę. Próby opanowania kryzysu podjął się W.
Grabski minister skarbu w gabinecie Sikorskiego, a następnie Witosa.
Usilne starania o przeforsowanie trudnych reform godzących przede
wszystkim w warstwy najbogatsze utknęły w parlamencie. Grabski nie
widząc szans na prowadzenie polityki uzdrawiania ekonomii państwa
podał się do dymisji, a jego następca za pełnym przyzwoleniem rządu
drukował banknoty, czym jeszcze bardziej obniżał wartość Marki
Polskiej.
Wzrastające podwyżki -- szczególnie artykułów żywnościowych -- oraz
ciągle niskie płace prowadziły o fali niezadowolenie.
Pod koniec października
zastrajkowali kolejarze. Rząd ogłosił militaryzacją kolei i
traktowanie strajkujących jako dezerterów, których sądzić będą sądy
wojskowe. Dało to powód do zaplanowania przez PPS strajku
generalnego zaplanowanego na 5 listopada. Rząd "Chjeno-Piasta"
zagroził, że użyje wszelkich środków do rozprawienia się ze
strajkującymi.
5 listopada doszło do
zapowiadanego strajku powszechnego. Najtragiczniejszy przebieg miał
strajk w Krakowie gdzie 6 listopada doszło do starć uzbrojonych
protestantów z policją i wojskiem, w wyniku których zginęło 18
cywilów i 14 żołnierzy. Walki sporadycznie toczyły się również w
innych miejscach kraju. Obie strony -- centroprawicowy rząd, jak i
PPS -- ze zgrozą spostrzegły, iż lada moment utracą całkowitą
kontrolę nad sytuacją. Liczyły na to ugrupowania komunistyczne
marzące o wielkiej rewolucji oraz piłsudczycy chcący wreszcie
dokonać przewrotu.
Napięcie opadło 7 listopada, kiedy to rząd cofnął militaryzację
kolei i sądy doraźne, a PPS ogłosiło zakończenie strajku. Wydarzenia
z początku listopada oraz tarcia wewnątrz partyjne doprowadziły do
upadku rządu Witosa. Upadły również koncepcje gospodarce rządu,
które najsilniej uderzały w warstwy najuboższe.
Reformy Grabskiego
Pod koniec 1923 r. polska
gospodarka i polityka ekonomiczno-finansowa groziła całkowitym
załamaniem włącznie z krachem. Hiperinflacja osiągnęła stopień,
którego już żaden normalny obywatel znieść nie mógł. Drastyczny
spadek dochodów szerokich mas, tj. robotników, rolników, pracowników
budżetówki powodował spadek konsumpcji, a to natomiast spadek
produkcji, a tym samym wzrost bezrobocia. Bezrobocie pogłębiało
jeszcze bardziej chłonność rynku i tak powstawało błędne koło.
|